Jak zrobić skuteczny plan tygodnia?

with 2 komentarze
kalendarz a dniami tygodnia

Plan tygodnia, to podstawa skutecznego rozwoju Twojego biznesu

Wiele osób rezygnując z etatu, przechodzi na własną działalność i „zachłystuje” się wolnością. Wiem, bo też miałam ten etap, ale świadomie sobie pozwoliłam, aby trwał tylko tydzień.

W końcu nie muszę wstawać do pracy, nikt mnie nie ciśnie z terminami, przed nikim nie muszę nic raportować, jestem Panią swojego życia, w końcu jest czas zrobić w domu porządek, zacząć gotować zdrowo i milion innych rzeczy, przez które Twoja praca leży i czeka. Czyli gotowy przepis na zaoranie swojego wymarzonego biznesu.

Pozwól sobie na oddech, ale do tygodnia. Następnie zaplanuj pracę, tak jakbyś ją robił/a dla kogoś. Zrób plan, rozpisz na dni, a zobaczysz, że małymi krokami będziesz się skutecznie rozwijać. Odkładanie na potem, bo teraz są ważniejsze rzeczy lub „najpierw sobie odpocznę”, spowoduje, że obudzisz się z ręką w nocniku, bez pieniędzy i bez biznesu, który zarabia.

Pamiętaj, że rozwijając nowy biznes, potrzeba czasu, zanim zarobisz pierwszą złotówkę, dlatego odwlekanie rozpoczęcia działań, automatycznie przesuwa w czasie Twoją finansową niezależność.


Jaki jest mój sposób na planowanie tygodnia?

Poniedziałek

Większość ludzi nie lubi poniedziałków. Dlaczego? Bo to powrót do szarej rzeczywistości, obowiązków, których nie lubimy i spotkań z ludźmi, których niekoniecznie mamy ochotę oglądać. Po weekendzie, który był przepełniony przyjemnościami, taka perspektywa jest wyjątkowo mało atrakcyjna. Prowadząc swój biznes, zwłaszcza jeśli jest on jednoosobowy, masz prawo rozłożyć obowiązki na dni tygodnia według własnych preferencji. Czyż to nie cudownie?
Trzeba być dla siebie dobrym i traktować się tak, jakbyśmy chcieli być traktowani przez innych. Dlatego poniedziałki zaczynam na spokojnie, ponieważ wiem, jak ciężko mi się rozkręcić po weekendzie. Jest to dzień na myślenie koncepcyjne, planowanie, rozpisywanie zadań na nowy tydzień, wyznaczanie celów, uszczegóławianie strategii danego tygodnia.

Wtorek

We wtorek już zdążyliśmy się przestawić na tryb pracy, a weekend pozostał tylko wspomnieniem, dlatego jest to dzień intensywnej pracy i wdrażania wyznaczonej strategii i planu tygodnia. We wtorek praca idzie mi wyjątkowo lekko, dlatego staram się pchnąć jak najwięcej rzeczy tego dnia. Najlepiej narzucić sobie reżim usuwania wszelkich przeszkadzaczy i złodziei czasu, aby w 100% wykorzystać wtorkowy potencjał do pracy. Pod koniec dnia nagrodą jest wielka satysfakcja z ilości spraw, które udało się pchnąć do przodu. To właśnie wtorek jest siłą napędową całego tygodnia – przynajmniej dla mnie.

Środa

Trzeci dzień w wielu dziedzinach jest dniem kryzysu, spadku efektywności, już się człowiek zmęczył, a do weekendu wciąż daleko. Ja znalazłam na to sposób: środa to dzień kontaktu z Klientami. To dobry czas na spotkania, negocjacje, budowanie relacji, kontakt z partnerami biznesowymi, a jeśli działasz w social mediach – webinary, live’y, spotkania online. Nasi Klienci to źródło informacji, drogowskazy na ścieżce rozwoju biznesu, a także wielokrotnie niesamowicie pozytywna bomba energetyczna, która daje motywację do dalszej pracy. Dlatego warto taką dawkę motywacji zapewnić sobie właśnie w połowie tygodnia.

Czwartek

Czwartek to drugi (po wtorku) dzień pod znakiem efektywności. Mój pomysł na niego, to dopinanie wszystkich planów i zadań do zrobienia na dany tydzień. Tak, właśnie w czwartek, a nie piątek (przy piątku przeczytasz dlaczego). Analogicznie do wtorku, realizuję punkty z mojego tygodniowego planu, ewentualnie modyfikuję niektóre założenia w oparciu o informacje, jakie zdobyłam w środę od Klientów i partnerów biznesowych. Czwartek to dzień realizacji wszystkich zadań, które muszę zrobić, ale niekoniecznie należą one do moich ulubionych. Dużo osób określa takie zadania jako „żaby”. Jest wiele sposobów jak zmotywować się do nieodkładania „żab” na później, ale to nie jest temat tego posta. Podsumowując, zrób wszystko, aby zadania z danego tygodnia domknąć w czwartek.

Piątek

Piątek to dzień, kiedy już czujemy powiew weekendu. Wiele osób mówi „jaki weekend? Prowadząc firmę nie ma się weekendów, nie ma się wolnego czasu, ani urlopu”. Oczywiście, jeśli tak sobie zorganizujesz pracę i zbudujesz biznes, który wymaga od Ciebie pracy 24h/dobę przez 7 dni w tygodniu, to tak właśnie będzie. We własnym biznesie największe piękno tkwi właśnie w tym, że tylko od Ciebie będzie zależało, jakie życie będziesz prowadzić. Jeśli słyszysz komentarze właściciela firmy, że to ciągła praca bez urlopu, to wyraźny sygnał, że nie jest to osoba, którą warto naśladować i się radzić (chyba, że dążysz do podobnej sytuacji, wtedy oczywiście idź jego/jej drogą). Pamiętaj, możesz więcej pracować i szybciej się rozwijać, ale będzie to kosztem zmęczenia i irytacji, które z dłuższej perspektywie skończą się wypaleniem, czyli tzw. z deszczu pod rynnę – zrezygnowałaś/eś z etatu, aby mieć więcej wolności, po czym stworzyłeś sobie jeszcze większy horror. Ja wybrałam inną drogę, według której piątek to taki pół-weekend. Piątek to dzień, kiedy robię wszystkie rzeczy związane z firmą, które lubię najbardziej, bo sprawiają mi najwięcej przyjemności. Przeciwieństwo „żab”, które trzeba zrobić, ale szukamy sobie miliona wymówek, aby się za nie nie zabrać. „Żaby” często wiszą na naszej liście „do zrobienia” od dłuższego czasu, powiększając wyrzuty sumienia za każdym razem, gdy na nią spojrzymy. Jeśli coś lubimy, to się tak nie męczymy, nie przerywamy pracy przeszkadzaczami, dlatego jesteśmy bardziej efektywni i w efekcie kończymy pracę wcześniej. Dlatego weekend zaczynam w połowie piątku. Czy to możliwe? Oczywiście, jeśli tylko dobrze zaplanujesz sobie pracę i naprawdę będziesz realizować plan zgodnie z założeniami.

Sobota i Niedziela

Staram się nie pracować w sobotę. Oczywiście czasami jest taka potrzeba, ale raczej w ramach wyjątku. Z uwagi na fakt, że mam małe dzieci, a mąż w weekendy nie pracuje, sobota i niedziela to czas pod znakiem rodziny, spotkań i wyjazdów. Jeśli naprawdę jest dużo pracy, planuję uruchomienie nowego projektu lub mam do nadrobienia obowiązki takie jaki sprzątanie czy praca nad doktoratem, wtedy przeznaczam na nią sobotę. Niedziela to czas odpoczynku, zawsze.


Pamiętaj, Twoja firma to Twoje zasady.

Oczywiście każde przedsiębiorstwo jest inne i w niektórych branżach musimy się dostosować do czynników zewnętrznych. Jednak wybór obszaru biznesu, to też Twój wybór. Ja zawsze marzyłam o biznesie, w którym plan tygodnia dostosowany jest do moich potrzeb, dlatego ułożyłam go tak, jak mi wygodnie.

Moją inspiracją do refleksji nad takim, a nie innym podziałem tygodnia był artykuł Agnieszki Maciąg. Zamieszczam jako ciekawostkę, może Was też zainspiruje: https://agnieszkamaciag.pl/energia-dni-tygodnia-ja-wykorzystac-zyciu-osobistym-biznesie/.


Interesuje Cię tematyka związana z rozkręcaniem swojego biznesu? Planujesz lub zaczynasz rozwijać swój biznes? Zapisz się na listę zainteresowanych E-BOOKIEM „Jak zacząć biznes”, w którym opisane są wszystkie niezbędne etapy, które pozwolą Ci krok po kroku skutecznie rozwinąć swój biznes.


Czy ten tekst był dla Ciebie wartościowy? Jeśli tak, poleć go proszę znajomym, którym też się przyda ta wiedza lub napisz swoją opinię w komentarzu.

2 Odpowiedzi

  1. […] Zastanów się, jak wygląda Twoja wymarzona codzienność, bo praca jest jej nierozłącznym elementem. Może ci pomóc w tym zdefiniowanie planu tygodnia, który jest zgodny z Twoimi potrzebami i preferencjami. O planie tygodnia pisałam w innym wpisie (kliknij tu). […]

  2. […] Zastanów się, jak wygląda Twoja wymarzona codzienność, bo praca jest jej nierozłącznym elementem. Pomocne może być zdefiniowanie planu tygodnia, który jest zgodny z Twoimi potrzebami i preferencjami. O planie tygodnia pisałam w innym wpisie (kliknij tu). […]

Zostaw Komentarz